Iż kozaczą sławę

Wyśpiewałem po prostacku,

Bez książkowej sprawy.

Tak i dziad mój opowiadał,

Daj mu Boże zdrowie!

I ja za nim. Któż bo wiedział,

Iż mądrzy panowie

Rzeczy takie czytać będą?

Wybaczże im, dziadu, —

Niechaj łają: a tymczasem