I słuchając, jak panowie

Szalenie hukają:

„Nie pozwalam! nie pozwalam!”

Bracia repetują,

A magnaty palą chaty,

Szablice hartują.

Długo, długo tak się działo,

Aż na tron Piastowski

Skoczył figlem ponad Lachy

Żwawy Poniatowski.