Zapanowawszy, myślał szlachtę

Przydusić trochę... Nic z tego!

Pragnął ich dobra po ojcowsku,

A może jeszcze chciał czego.

Jedyne słowo nie pozwalam

Myślał, że wydrzeć im zdoła,

A potem... Polska wybuchnęła,

Szlachta zawzięła się... woła:

„Słowo honoru! Próżna praca!

Pohaniec! Moskiewski sługa!”