Syny moje niedorosłe,

Nierozumne dzieci,

Kto was szczerze, sierot biednych,

Przygarnie na świecie?...

Syny moje! orły moje!

Ej, na Ukrainę!

Choć i licho tam się zdarzy,

Toć pośród rodziny.

Tam znajdziecie dusze szczere,

Zginąć wam nie dadzą;