Długo, długo, tylko — „serce”

I znowu milczeli.

„Dość ptaszyno!”

— „Jeszcze trochę,

Jeszcze... mój sokole!

Duszę wyrwij!... jeszcze... jeszcze...

Aż serce zaboli!”

— „Odpocznijże, gwiazdko moja!

Ty z nieba mi spadła!”

Zasłał świtkę. Jak wiewiórka,