Ty choć, ptaszko, w całym świecie

Pomódl się cieplutko!”

I oparłszy się na kiju,

Płacze po cichutku.

Płakał, płakał, biedaczysko,

Wtem... dola kochana!

Popod gajem, jak łasiczka,

Skrada się Oksana.

Pobiegł, porwał, objęli się,

„Serce!” i omdleli.