Jaremo? Gdzie ty? Wróć się ptakiem39!”

On szedł i śpiewał — śpiewał w czas —

Jak Nalewajko40 bił się z Lachem...

Lachy przepadli; z nimi wraz

Przepadła także i Oksana.

Gdzieniegdzie szczeknie pies w Olszanie

I wszyscy we śnie z biedy kpią.

Bieleje księżyc; ludzie śpią,

I tytar śpi... Nie rano wstanie:

Na wieki sen świętego zdjął.