Kto w Boga wierzy! Krzyk kobiéty38

Przeleciał... Lachy marszczą brwi...

„To co?” Oksana wpada w drzwi,

I z całej siły: „Ach, zabity!”

I pada krzyżem w ojca krwi.

Dowódca skinął na gromadę.

Ponura zgraja, jak te psy,

Za próg się wlecze. A sam w ślady

Bierze omdlałą...

„Gdzież to ty,