By nie podsłuchano!

I co z tego, że przypomni?

Przypomni — zapłacze.

Ej, choć spójrzmy na ten Czehryn,

Kiedyś to kozaczy.

Ponad borem, ponad mrokiem,

Księżyc w niebie tonie,

Czerwienieje, wielki, krągły,

Nie świeci, a płonie.

Może wiedział, że dla ludzi