I wyrzuty czyni:

«Kiedyż przyjdzie, moja córko,

Wesele do chaty?

Gdzie są drużki, starostowie?

Gdzie weselne swaty?

Idź na Moskwę, tam cię czeka

Godowa gromadka;

Ale nie mów dobrym ludziom,

Żem ja twoja matka.

O, przeklęta ta godzina,