Co cię na świat zsyła!

Czemum ciebie z jasnym wschodem

W rzece nie topiła?

Nie przyszłoby na niesławę

I na hańbę w świecie...

Moja córko! moja córko!

Mój różany kwiecie...

Hodowałam jak ptaszynę,

Jak krasną jagodę;

Na cóż teraz, na cóż przyszły