I szarpnął ostrogi.

«Co, Iwanie?... Ty mnie rzucasz?

Węzeł się rozprzęga?

A gdzież twoje dobre słowo?

Gdzie twoja przysięga?»

«Precz mi z drogi! Hej, żołnierze,

Zwleczcie ją do rowu!»

Katarzyna za strzemiona

Chwyciła go znowu:

«Ze mną czyń jak twoja łaska,