Sierocino mała!

Zostań tutaj szukać ojca,

Jam długo szukała!»

I przy drodze dziecię kładzie,

Sama w las ucieka,

A Moskali już za górą

Nie widać z daleka

A niemowlę dogorywa,

Wniebogłosy krzyczy...

Szczęściem krzyki ze swej chaty