Wziął po matce wzrok sokoli,

Ale nie wziął dobrej doli.

Z szumem pańska grzmi kolaska,

A woźnica z bicza trzaska,

A w kolasce pan i pani,

A na drodze pył tumani.

Przy żebraku niespodzianie

Pozłocisty powóz stanie.

Dziecię bieży do kolaski,

Grosz dostało z pańskiej łaski.