W sercu jej swobodniej,

Choć dziewczęta na ulicy

Coś tam stronią od niej.

Katarzyna myśli sobie:

«Bóg wie co im chce się».

O północy wiadra bierze

I wodę przyniesie.

Niech wrogowie nie zobaczą,

Wszak blisko krynica.

Stanie sobie pod kaliną,