«Rżnijcie, bijcie!... Na mur, dalej!»

Krzyczy z góry pan Gamalej.

Grzmi od armat Skutary,

Wróg się pieni, rozpacza.

«Górą siła kozacza!»

Legły trupem janczary.

Pan Gamalej surowy,

Korzystając z popłochu,

Rąbie bramy od lochu,

Łamie bratnie okowy.