Ciemna nocka wszystko schowa.

Gdzież ukryła Katarzynę?

Czy w lesistą gdzie gęstwinę?

Czy ją w chatę ludzie zową?

Czy pod kopą śpi zbożową?

Czy na kłodę gdzieś przypadłszy,

Wilczych oczu pilnie patrzy?

Oczka czarne z ognia siłą,

Bogdaj nigdy was nie było,

Jeśli przez was — dobre Nieba! —