Marnie zaginie naród kozaczy!

Giniesz nabyta po ojcach chwało!

Już dla Kozactwa miejsca nie stało5,

Kozackie dzieci rosną niechrzczone6,

Kochania ślubem nieuwieńczone,

Nad zmarłym psalmy zamilkły święte,

Opustoszały cerkwie zamknięte.

Hej, Nalewajko7! Ozwij się z grobu.

Huknij, Krywczynie! Nie ma was obu.

Lecz dał się słyszeć odgłos Pawlugi8,