Idzie czumak1, schyli głowę,
Zatrzyma się chwilkę;
Siądzie na mogile.
Wszędzie pustka, podróżnego
Aż serce zaboli,
Drzew tu nie ma — oprócz jednej
Sierocej topoli.
Któż ją sadził, by zmarniała
Do stepu wciśnięta?
Idzie czumak1, schyli głowę,
Zatrzyma się chwilkę;
Siądzie na mogile.
Wszędzie pustka, podróżnego
Aż serce zaboli,
Drzew tu nie ma — oprócz jednej
Sierocej topoli.
Któż ją sadził, by zmarniała
Do stepu wciśnięta?