Księżyc świeci, jakby pała11,

Takie blaski rzuca w dal.

Pluchnął Dniepr — i dziatwa mała

Wypłynęła igrać z fal.

Miły uśmiech w każdym licu,

A na ustach barwa róż.

«Pójdziem grzać się po księżycu,

Bo odeszło słońce już».

. . . . . . . . . . . . . . . . .

Matka woła: «Hejże, dzieci!