Krew idzie ze mnie, bo łzy iść nie chcecie».
Tu uciął słowa y niehamowany
Nie chcąc żyć więcey y zostać na świecie,
Podrapał sobie zawinione3341 rany
Tak, że krwie beło3342 pełno po namiecie3343;
Y zabiłby się sam beł w oney dobie,
Ale żal czynił, że nie beł przy sobie.
84.
Y tak przezdzięki3344 dusza żałościwa
Nad iego wolą przy ciele została,