Iuż o nię nie dbam y iuż mi nie miła
Y tego mi żal, żem wielką królową,
Y tego, żem się kiedy urodziła,
Y by nie4200 pomsta, umrzećiem gotową4201».
Coś więcey ieszcze, kiedy odchodziła,
Mówiła — z gniewu rozerwaną mową.
Tak szła od brzegu, a twarz iey pałała;
Krzywo patrzała, warkocze targała.
67.
A kiedy przyszła na pałac wysoki,