Dźwięk, który błagał, serce przerażaiąc.
Strumień żal iakiś wydawał nieznośny,
Wiatr między brzegi wzdychał, powiewaiąc.
Na wodzie łabęć4489 narzekał żałośny,
A słowik płakał, nieodpoczywaiąc;
Śpiewacy, lutnie, brzmiały y organy,
Z tak wielu głosów on4490 dźwięk beł zmieszany.
19.
Przeważny rycerz, który tak rozumiał,
Że tam bydź iakie straszne huki miały,