W hełmie otwarte nie broniły wrota.

Umierał Argant straszliwy y srogi

Y taki właśnie, iaki za żywota;

Postać gniewliwą y wzrok miał surowy,

Znać beło pychę y z ostatniey mowy:

27.

«Nie chełp się szczęściem, Tankredzie opiły4815,

Nie twe to męstwo, Bóg to wszystko sprawił!»

Ale pozbywszy wszystkiey prawie siły,

Krwawe zwycięstwo zwyciężca zostawił;