Widzi, żeby go mdłe nie zniosły żyły,

Gdzieby się ztamtąd w drogę wzad wyprawił.

Toli się przedsie puszcza w onem czesie

Y krok powłokiem4816 y leniwo niesie.

28.

Ale nie długo bok niósł spracowany.

Bardziey słabieie, im się bardziey sili;

Zaczem usiadszy, głowę zmordowany

Na ręce wspartą ku ziemi pochyli.

W koło z niem wszystko chodzi; dzień odziany