Zda mu się we ćmy y wzrok mu się myli.

Y tak się zmienił, siły y krwie próżny,

Że od Arganta w niczem nie iest różny.

29.

Kiedy tu z przyczyn osobnych zwiedziony,

Odprawował się straszny czyn Marsowy,

Po dobytem się mieście z drugiey strony

Błąkał gniew srogich zwyciężców surowy.

Kto tak wymowny, kto tak iest uczony,

Żeby mógł godnie wypowiedzieć słowy4817