Wlókł nieprzyiaciel panny za warkocze.
31.
Ale w ulicach przeciw zachodowi
Ku górom, kędy wielki kościół stoi,
Rynald płochemu dogrzewa ludowi,
A krew pogańska ciecze mu po zbroi.
Iednak nagiemu nieprzyiacielowi
Folguie, tylko o lud zbroyny stoi4820:
Szyszak, albo tarcz — naymnieysza zasłona,
Nie mieć nic w ręku — naywiętsza obrona.