Do piersi, tam gdzie cienkie bawełnice4907

Dróg pozwalały w skryte taiemnice.

70.

W ten czas się zdało chytrey białogłowie

Dopiero odkryć wyciągnione czoło4908.

Y temi słowy nagle się ozowie4909.

Śmieiąc się na nich y patrząc wesoło:

«Pomnę na chluby, o zacni panowie,

Was wszystkich, coście zasiedli tu koło.

Y czekam od was pomsty obiecaney,