Podał mi rękę swą niezwyciężoną

Y rzekł: »O panno, atom ia gotowy,

Nie bóy się, całaś pod moią obroną«.

Poczułam zaraz za onemi słowy,

Nie wiem czem, duszę niezwykłem dotknioną,

Co mi znienagła4970 aż do serca poszło,

Y srogi ogień y ból mi przyniosło.

95.

Często mię potem nawiedzał niebogę,

Daiąc znać, że go me kłopoty bolą.