Erminia się na ten czas bawiła.
Kiedy ią głosu przykrego pierzchliwa5011
Prawie w pół serca strzała uderzyła.
Na Tankredowe imię ledwie żywa,
Ku Wafrynowi konia obróciła.
Y widząc iego twarz, iako trup zbladła,
Y iuż nie zsiadła, ale z konia spadła.
105.
Niehamowane łzy nań wylewała
Y smętne głosy z wzdychaniem zmięszane: