Tak towarzystwu porucza5062 inszemu,
Aby go za niem nieśli na przemiany.
A Wafryn, iak ów, co czego pilnuie,
Przy Erminiey5063 boku, koń kieruie5064.
118.
Potem rzekł do swych: «Przebóg pókim żywy,
Nie do obozu, do miasta mię nieście,
Bo ieśli przyidzie ten żywot troskliwy5065
Y świat porzucić — wolę umrzeć w mieście:
Y mieysce, w którem Bóg umarł prawdziwy,