Miłość przeciwko gniewowi bieżała,

Y dotąd kryty ogień w niey wytknęła;

Trzykroć na niego łuku pociągała,

Trzykroć wątpliwey ręki zawściągnęła.

Gniew plac otrzymał, a miłość przegrała:

Nakoniec strzałę z cięciwy wypchnęła,

Wypchnęła strzałę y zasię życzyła,

Wypuściwszy ią, żeby go chybiła.

64.

Radaby zasię, żeby się wypchniona