Ale niewieściey blach5216 wytrzymał strzale,

Y nie ięło się zbroie mdłe żeleśce.

On iey tył podał5217, ona swoie żale

Z gniewami miesza, mniemaiąc, że ieszcze

Szydzi z niey. Potem trzykroć weń strzeliła,

Lecz go ona nic — miłość ią raniła.

66.

Mówi do siebie, żałosna swey wzgardy5218:

«Y także to iest ten pan niepożyty5219?!

Podobno ciało ubrał w kamień twardy,