Y nie czekaiąc Goffredowey mowy,

Wszyscy, na woynę, głosem zawołali.

On szatę wytrząsł y rzekł temi słowy:

«Czegoście chcieli, toście otrzymali».

Zdało się — na te słowa wymówione —

Że Ianus597 wrota otworzył zamknione598

91.

Y że z onego rzuconego łona,

Wypadł gniew wściekły y zwada krwie599 chciwa.

W oczy mu płomień kładła Tyzyphona600,