Co raz od niego oczy odwracaiąc.
131.
«O zawsze, lub się wracasz, lub odchodzisz5364.
Iednako srogi, czegoć nie dostaie5365?
Wielki dziw u mnie, że mi śmierć rozwodzisz5366.
Wielki, że żywot mężobóyca5367 daie.
Na iaką nową hańbę mię przywodzisz5368,
Na iaką lekkość5369? Znam twe obyczaie.
Znam chytrość, którać5370 więcey nie pomoże:
Nic ten nie może, kto umrzeć nie może.