Trzykroć poyrzała, trzykroć odwróciła
Oczy, aby nań tylko nie patrzyła.
130.
Y pokazuiąc znacznie swe niewdzięki5360,
Rękę od siebie iego odpychała;
Ale ią trzymał bohatyr5361 przezdzięki5362,
Choć się siliła, choć się wydzierała.
Tak od kochaney obłapiona ręki,
Choć ponno5363 w on czas inaczey zmyślała,
Żałośnie płakać ięła narzekaiąc,