Iakoby sobie skrzydła przyprawili;
Iuż się też słońce do południa miało,
W którey więc bywa naygorętszey chwili,
Kiedy się Święte Miasto pokazało,
Mało co641 daley, niźli w równey mili.
Wszyscy wesołe krzyki wypuszczaią,
A Ieruzalem pożądne642 witaią.
4.
Tak pospolicie żeglarze bywali,
Którzy czas długi, przez morskie bałwany,