Uciekał Tankred, ale go dognała,

Y doganiaiąc trochę go raniła.

«Stóy — rzecze do niey — pierwey zawrzeć mamy

Pewne umowy, niźli się potkamy732».

27.

Stanęła zaraz na tę iego mowę,

Iemu też miłość dodała śmiałości:

«Tę — prawi — ze mną zachoway umowę,

Nim dobrowolnie umrę od żałości:

Wydrzy mi serce albo utni733 głowę,