Miłych rodziców, wytchnąć mi nie dacie.

Chcecie mię ieszcze z królestwa wyzutą,

Albo zabitą, albo mieć otrutą.

73.

A iż panieńskiey prawo uczciwości

Dłużey mi się tu nie dopuści bawić;

Gdzież się mam podzieć? któż mię z okrutności

Srogiego stryia będzie śmiał wybawić?

Żaden nademną1224 nie chce mieć litości:

Nikt się o krzywdy me nie chce zastawić1225.