Kiedy za progi błędne1940 nogi zaszły.

46.

Równie tak ryba na wielkiem iezierze,

W które swą słoną morze wchodzi wodą,

Gdy się na pokóy y na ciszą wzbierze

Y przed morską się chroni niepogodą —

Zawrze się sama, wzad się darmo bierze

Y z utraconą żegna się swobodą;

Bo przyrodzenie te wrota — otwarte

Weszciu1941, lecz wyszciu1942 sprawiło zawarte.