Pod kilka godzin było do śniadania;

Mówi o zbroię, co w głowach leżała,

A giermek mu ią dał bez omieszkania,

Nie iego zwykłą, ale darowaną

Od króla, wszystkę złotem nabiianą.

52.

Weźmie ią zaraz y na się oblecze

Y bynaymniey ią1952 nie beł obciążony,

A miecz ogromny, co z obu stron siecze,

Do boku sobie z lewey przypiął strony.