A gdy się ten tak nieborak frasuie,

Arganta dawno miękkie mierzi pierze.

Tak go chciwość krwie y sławy morduye

Y gniew na pokóy y długie przymierze:

Że choć ma ieszcze niezgoione rany,

Pragnie, żeby niósł dzień szósty świt rany.

51.

Nocy tey, która on dzień uprzedzała,

Ledwie się trochę położył do spania,

A wstał tak rano, że ieszcze bez mała