Zgwałconą widzi, a że strzałę wlecze
Raymund od niego zawsze pilnowany,
Barzo się boi iakiey wielkiey rany.
104.
Y swych do pomsty ręką y ięzykiem
Budzi y chciwey dodawa ochoty,
A ci za wielkiem swoiem woiownikiem
Drzewa w tok kładą y składaią groty,
Y tak obiedwie2078 stronie szły z okrzykiem
Do straszney Marsa wściekłego roboty.