Iuż pola nie znać, a iako rozwlokły

Dym, kurzawy się aż pod niebo wlokły.

105.

Złamane drzewa2079 trzeszczą, tu koń zdycha,

Tu drugi bieży samopas, tu zbity

Rycerz od koni podeptany — wzdycha,

Ten ręki nie ma, ten w poły przebity.

Ten iuż umarły, a ten ieszcze dycha,

Ten świeci srogą przez ranę ielity2080,

A im się barziey y cieśniey2081 mieszaią —