Gdzie się naywięcey biią y mieszaią».

Ledwie to wyrzekł — ze wszystkiego skoku

Bieżą y z boku śmiele się potkaią.

Za tem natarciem ustępuią kroku

Y wciąż poganie hurmem uciekaią;

Iuż się szyk zmieszał, hufce rozerwane,

Chorągwie zbite y w ziemię wdeptane.

110.

Iuż prawe skrzydło także ustępuie,

Iuż niewidomey wszędzie pełno trwogi