Krew strumieniami wytoczona ciecze,
Którą się wody y drogi farbuią.
Tu trupy końskie, tu leżą człowiecze,
Pyrrus y Rudolph iuż więcey nie czuią:
Tamtemu Argant srogi ściął wierzch głowy,
Ten legł od szable2104 mężney białeygłowy.
120.
Tak uciekali bici chrześcianie,
A piekielnie ie goniły pokusy2105;
Hetman sam tylko na grad, na łyskanie