61.

Potem przechodził spherami różnemi

Wprzód Suturnową, potem Iowiszową,

Które Anyeli rękami własnemi

Sprawuią, choć ie ludzie — błędne zową

Ztamtąd się puścił pólmi przestronemi,

Gdzie się grom rodzi y śnieg z wodą dżdżową,

Gdzie świat sam siebie żywi y pożera

Y w swey się zwadzie rodzi y umiera.

62.