Na łąki, albo gdzie stada pasaią,
Wyniosłem karkiem trzęsie, a u grzywy
Plecione kosy2563 z wiatrami igraią,
Piasek kopyty2564 w prętkiem2565 biegu ciska
Y rże2566 ogromnie y nozdrzami pryska —
76.
Tak szedł Argillan, tak miecz ostry toczył,
A twarz mu gniewem y oczy pałały,
A tak biegł rączo, że stopy nie tłoczył
Y piaski śladu żadnego nie miały.