Między naygęstszy huf arabski skoczył,

Wołaiąc głosem — odważony, śmiały:

«O! rozbóynicy, skąd wam tey dostaie

Teraz śmiałości y kto ią wam daie?

77.

Nie wasze dzieło, ubierać we zbroię

Zupełne — ciała, bo ich nie wytrwacie;

Wy nadzy, marni, wiatrom tylko swoie

Strzały, a żywot nogom polecacie.

Nie są po waszem plecu2567 dzienne boie,