3.
Przez gęste hufce, przez nieprzyiaciele
Szczęście go iego bespiecznie2641 uwodzi:
Leci strzał, mieczów y grotów tak wiele,
On przedsię2642 zdrowy na koniec przechodzi.
Y tak nieznany w drogę idzie śmiele2643,
Gościniec miia, ścieszkami2644 uchodzi;
A rozbieraiąc2645 swe przygody sobie,
Różny brał przed się rozmysł w oney dobie.